DZIKI WŁÓCZĘGA (JUŻ NIE WRÓCĘ NA MORZE)
Mechanicy Szanty
Byłem dzikim włóczęg± przez tak wiele dni,
Przepu¶ciłem pieni±dze na dziwki i gin.
Dzisiaj wracam do domu, pełny złota mam trzos,
I zapomnieć chcę wreszcie, jak podły był los.
|
DG DAD D G DAD |
Już nie wrócę na morze
Nigdy więcej, o nie!
Wreszcie koniec włóczęgi,
Na pewno to wiem!
|
A D G D G D A D |
I poszedłem do baru, gdzie bywałem nie raz,
Powiedziałem barmance, że forsy mi brak.
Poprosiłem o kredyt, powiedziała: "IdĽ precz!
Mogę mieć tu stu takich na skinienie co dzień."
Gdy błysn±łem dziesi±tk±, to skoczyła jak kot
I butelkę najlepsz± przysunęła pod nos.
Powiedziała zalotnie: "Co chcesz, mogę Ci dać."
Ja jej na to: "Ty fl±dro, spadaj, znam inny bar."
Gdy stan±łem przed domem, przez otwarte drzwi
Zobaczyłem rodziców - czy przebacz± mi?
Matka pierwsza spostrzegła, jak w sieni wci±ż tkwię,
Zobaczyłem ich rado¶ć i przyrzekłem, że:
|